Popularyzacja sztucznej inteligencji zrewolucjonizowała codzienną pracę, naukę i tworzenie treści. Narzędzia umożliwiające generowanie tekstów, obrazów, analiz, a nawet gotowego kodu, stały się częścią codziennego życia milionów ludzi. Jednocześnie eksperci ostrzegają przed efektem ubocznym nadmiernego korzystania z tych technologii: osłabieniem umiejętności krytycznego myślenia.
„Problem zaczyna się, gdy osąd zostaje przeniesiony na narzędzie. Może się to zdarzyć na dwa sposoby. Po pierwsze, gdy ktoś używa sztucznej inteligencji w obszarach, których nie opanował, i zaczyna ślepo ufać generowanym odpowiedziom. Drugi sposób jest bardziej subtelny i może dotknąć nawet doświadczonych specjalistów: nadmierny komfort. Ciągłe korzystanie ze sztucznej inteligencji może sprawić, że niektórzy ludzie zaczną ograniczać własny wysiłek poznawczy i delegować ważne etapy rozumowania na narzędzie” – wyjaśnia Daniel Teixeira, koordynator kierunku Informatyka na Uniwersytecie Christus.
Ekspert porównuje to zjawisko do stopniowej utraty sprawności fizycznej z powodu braku praktyki. Tak jak rzadsze pisanie odręczne może wpływać na siłę mięśni, tak brak regularnego ćwiczenia zdolności intelektualnych może z czasem osłabiać autonomię człowieka.
Poza kwestią dostosowania intelektualnego, kolejnym problemem jest wiarygodność odpowiedzi generowanych przez platformy. W dziedzinach takich jak prawo i produkcja akademicka, zdarzają się już przypadki tworzenia treści z nieistniejącymi informacjami lub fałszywymi odniesieniami powielanymi bez weryfikacji przez człowieka. Dla koordynatora umiejętności takie jak krytyczna analiza, weryfikacja faktów i odpowiedzialność za tworzone treści stają się jeszcze ważniejsze.
„Sztuczna inteligencja powinna być wykorzystywana strategicznie i etycznie, jako narzędzie wspierające i przyspieszające postęp, ale nigdy jako substytut ludzkiej odpowiedzialności. Studenci i specjaliści muszą stale rozumieć podstawy swojej pracy, weryfikować wyniki, analizować informacje i ćwiczyć krytyczne myślenie. Sztuczna inteligencja może zwiększać nasze możliwości, ale ostateczna odpowiedzialność za decyzje pozostaje po stronie człowieka” – ostrzega.
Wraz ze wzrostem realizmu treści syntetycznych rośnie również ryzyko dezinformacji. Na przykład w okresie wyborczym obserwujemy już rozpowszechnianie fałszywych nagrań audio, wideo i obrazów przypisywanych osobom, które nigdy nie powiedziały ani nie zrobiły tych rzeczy. Może to mieć znaczący wpływ, szczególnie na grupy odbiorców bardziej wrażliwe lub mniej zaznajomione z tymi technologiami.
Na kierunku Informatyka na Uniwersytecie Christus rośnie zapotrzebowanie na kształcenie nie tylko specjalistów o wysokich kwalifikacjach technicznych, ale także osób świadomych etycznego i społecznego wpływu sztucznej inteligencji. W tym celu uczelnia inwestuje w solidne podstawy, zarówno w zakresie wiedzy technicznej, jak i krytycznej refleksji nad tymi technologiami.
Studenci poznają podstawowe zagadnienia sztucznej inteligencji, takie jak uczenie nadzorowane, nienadzorowane i ze wzmacnianiem, a także sieci neuronowe i przetwarzanie języka naturalnego. Gwarantuje to dogłębne zrozumienie działania tych narzędzi.
„Szkolenie nie ogranicza się do tego, jak to zrobić, ale także do tego, jak zrobić to odpowiedzialnie”. Studenci są zachęcani do rozwijania krytycznego myślenia o danych, błędach algorytmicznych i społecznym wpływie tworzonych przez nich rozwiązań. Celem jest znalezienie równowagi między kompetencjami technicznymi a odpowiedzialnością etyczną, a także kształcenie specjalistów zdolnych do tworzenia innowacyjnych technologii, które są jednocześnie bezpieczne, uczciwe i świadome społecznie” – podkreśla profesor.



